wtorek, 1 września 2015

Koszyki do łazienki, sukienki i żółw.

Witajcie !
Zrobiłam dwa koszyki do łazienki.
W niebieskich kolorach ponieważ w takiej tonacji mam łazienkę.
Jak się już wzięłam za plecienie to powstał większy koszyk  z pokrywką.

W mojej pracowni wróciła do łask stara dekoracja w wikliny papierowej.
Przeczytałam ostatnio dwie książki Dean'a Koontz'a
Obie polecam. Trochę sensacji,kryminału. Wartka akcja. Czyta się szybko. Przy okazji na zdjęciu prezentuje się nowy żółw.
Ponieważ upały nas nie opuszczają to uszyłam sobie dwie sukienki.
Świetnie się sprawdzają na wyjścia na basen. 
Na koniec pokaże Wam moje śniadanko. 
Cukinia z patelni pospana otrębami pszennymi i pokrojony pomidorek Pycha, na upały nie ma nic lepszego jak dla mnie.

Pozdrawiam po wakacyjnie 

Eve-Jank

poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Pudełko ślubne na prezent i misie.

Witajcie !
Koleżanka poprosiła mnie o zrobienie pudełka na ślub.
Miało ono pomieścić różne drobiazgi i być prezentem dla jej siostry.
Pudełko zrobione z papier mache czyli gazet,mąki wody, tektury.
 Jakiś czas temu robiąc kosz podałam dokładny opis jest TU
Pokazuje zbliżenie, żeby można było zobaczyć fakturę. Uzyskałam ją przez naklejenie firanki.
Na szydełku powstało kilka nowych misiów. Ponieważ wszyscy lubią misie.
Przedstawiam kolejno.
Miś kudłacz
Krysia
Zuzia

Ada
Rysia.

Pozdrawia Was serdecznie
i życzy udanego ostatniego 
tygodnia wakacji

Eve-Jank

wtorek, 18 sierpnia 2015

Decupage i żółwie,myszy,miś Mietek i Przebudzenie Kinga.

Witajcie !
Tak mnie znowu wzięło na decoupage.
Butelkę już miałam wyrzucić, a coś mnie powstrzymało i prezentuje się tak:
Pudełka po kremach świetnie 
nadają się do przechowywania np. koralików,guziczków itp.
Małe pudełeczko ze sklejki dostałam kiedyś od Basi
Postanowiłam je w końcu ozdobić i teraz wygląda tak:
Od szydełka nie odpoczywam.
Powstał miś Mietek
dwa żółwie 
dwie myszy breloki
W ostatnim poście pisałam o wizycie u Mirelli z blogu i chwaliłam się prezentami od niej. Zapomniałam o bransoletkach jakie dostały moje córki.
Dorwałam ostatnio w bibliotece Przebudzenie oczywiscie mojego ulubionego pisarza Stephena Kinga
Jestem fanka Kinga od lat ponad 20-stu i łykam jak młody kormoran wszystko co wpadnie mi w ręce. Tak było i tym razem. Ciekawa, ale czegoś mi w niej brakowało. Prawdziwy horror rozgrywa się dopiero pod koniec. Wizja zaświatów jak u Lovecrafta. Sam King wielokrotnie przytacza cytat Howarda i wspomina o Necronomikonie. Czy polecam? Hymm no polecam, ale uważam, że ma lepsze. Jest to nowość i można myśleć, Stephen się wypalił, że brakuje mu pomysłów. Wiem, że tak nie jest. Od Pana Mercedesa nie mogłam się oderwać, a w końcu to też nowa powieść. 

Oj was wymęczyłam. Na koniec słodka nagroda. Namówiłam Natalkę na założenie bloga kulinarnego na którego serdecznie zapraszam 
Przepisy nietuzinkowe. Nie każdemu będą odpowiadać, ale może niektórym przypadną do gustu. 

pozdrawia serdecznie 
Eve-Jank

Ps.Myślę o jakimś CANDY tylko nie mam pojęcia co byście chcieli? 

wtorek, 11 sierpnia 2015

Goczałkowice wizyta u Mirelli.

Witajcie!
Zrobiłam dwa etui na komórki na prezent dla koleżanki i jej siostry.
Ponieważ Mirella zaprosiła mnie z całą rodziną do siebie. Pokazała nam swoje miasteczko i wiele związany z nim atrakcji.
Sporo pozwiedzałyśmy oto kilka fotek.
 wygłupy w parku.
Ogrody Kapiasa(dużo zdjęć ogrodów  na ich stronie pod linkiem ) to miejsce w którym byłam już dwa razy, ale uwielbiam je. 
Koszulki, które mamy ubrane wykonała Mirella. Więcej zdjęć jej prac można zobaczyć na blogu
zbliżenie bluzeczki, którą dostałam.
Ciocia Mirelli robiła porządki i
znalazła u siebie takie skarby.
Dwa segregatory gazet"sekrety szycia" i szydełka(szydełkowa serwetka to prezent od Iwony, wygrałam dawno w candy). Serwetki to prezent od Mirelli.

Miło spędziłam czas. Takie chwile są bez cenne tak jak przyjaźń, która po prostu jest. Przychodzi ot tak niespodziewani i trwa.
Na koniec pokaże Wam nasz nowy zakup. Nakładka do maszynki do mielenia, która służy do mielenia zboża,kaszy itp.
Wypróbowany. Działa świetnie. Mieliliśmy już kaszę jaglaną,brązowy ryż, owies. Mąka wychodzi jak ze sklepu, a dużo taniej i na pewno świeższa.

pozdrawia nadal upalnie

Eve-Jank

sobota, 1 sierpnia 2015

Deseczki, minionki, sowa, kubek i bezglutenowe desery.

Witajcie!
Pokaże trochę nowych prac, bo sporo ostatnio tego powstaje.
deseczki ozdobne do kuchni
duża szydełkowa sowa 
Minionek belok
Minionek większy
Dla moje Tusi zrobiłam kubek. Zwykły biały kubek z marketu ozdobiłam metodą decoupage
Motyw córka sama sobie wybrała.
Robiłam już takie kubki(można je zobaczyć TU) i powiem Wam, że polakierowane kilka razy mogą długo służyć. Nie radziła bym jedynie ich myć w zmywarce.

Poczęstuje Was jeszcze deserem, który zrobiła dziś moja Natalka.
Budyń z mleka kokosowego i mąki jaglanej. Kuleczki na górze to 
ciasteczka z gryczanej mąki i kokosu.Wszystko słodzone cukrem brzozowym. Natalka nazwała je "Kulkami żuka gnojarka"

Przeczytałam ostatnio
Jest to pierwsza część książki 
"Dar widzenia", którą polecałam w ostatnim poście. Tą pozycję również polecam.
Na podstawie tej książki powstał również film.
Nawet całkiem niezły.Po przeczytaniu książki obejrzałam.

Wystawa w Szczyrku na której są tez moje prace jeszcze jest przez ten weekend. Zapraszam serdecznie ul.Beskidzka 106 godz.11-19

udanego weekendu
życzy 
Eve-Jank